-Co jest?-dotarłem do drzwi i zerwałem kartkę.Zmrużyłem oczy. Rozpoczęcie roku?Łał,no to będzie się działo.
Zachichotałem. Pamiętam jak w mojej poprzedniej szkole mój najlepszy kumpel Luca Orlem przez przypadek zamienił dyrektora w prosiaka podczas przemowy. Cała szkoła się śmiała. Chyba nigdy nie zapomnę jak profesor Schuyler,perfekt Klaus i jego młodszy brat Elias robili mu wymówki.Ech,to były czasy. Przemowy były długie,ale potem jaka zabawa. Spotkania z dawnymi znajomymi,wypady do miasta,ciastka z lukrem...
Spojrzałem jeszcze raz na ogłoszenie. Gdzie ja mam bazukę? Spojrzałem to na Ame to na Mr.Wolfa.Aż mnie korci żeby przywrócić stare tradycje. Czemu nie? Przynajmniej będzie ciekawie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz