Uwaga!


Wszystkich uczniów proszę, aby przerwali aktualny wątek i byli wolni. Wasza postać może np. pójść do pokoju, potrenować, czy coś innego. Wymyślicie coś, wierzę w was. :p Należy przeczytać najnowszy Post od Akane!
Oznajmiam również, że niedługo otrzymacie od nas pewne informacje, z których w niedalekiej przyszłości będzie test.

sobota, 18 lipca 2015

Yukiya Reizen

https://cdn.shall-we-date.com/pdt/wihef/WIHEF/img/still/ev030202.jpg?_v=201507141322Imię: Yukiya
Nazwisko: Reizen
Płeć: Mężczyzna
Wiek:17 lat
Klasa: M
Ranga: D
Moc: rozmowa ze zwierzętami, zmiana przedmiotu
Osobowość: tajemniczy,spokojny,nieco szalony,pomysłowy...Wymieniać dalej?
Historia: Urodziłem się w dość dużej rodzinie (6 rodzeństwa) w małej wiosce. Co w tym dziwnego urodziłem się bez magii. Pewnego dnia moją wioskę zaatakowali złodzieje a ja nie byłem w stanie bronić mojej rodziny. Nagle jakimś cudem zjawił się przede mną magiczny wilk który zaproponował mi kontrakt który pomoże mi pokonać złodziei. Zgodziłem się.Wtedy poczułem ostry ból w lewym oku,symbol naszej umowy. Za pomocą magii udało mi się ich przegnać ale,niestety była też druga strona medalu. Każdej pełni księżyca zmieniam się w potwora a ten przeklęty wilk nigdy mnie nie opuszcza. Zostawiłem więc wioskę i pewnego dnia trafiłem do akademii..
Partner: Szuka
Inne:------ (wszystko w swoim czasie)
Punkty: 35

Reiko Mekami

http://37.media.tumblr.com/91eae6425f1d49d0e778d0b5bc3a6c76/tumblr_n51inypo0H1qe8u8qo1_500.jpgImię: Reiko
Nazwisko: Mekami
Płeć: Kobieta
Wiek: 17 lat
Klasa: M
Ranga: D
Moc: Czytanie w myślach, telekineza
Osobowość: Reiko jest osobą z pozoru chłodną, i zamkniętą w sobie, lecz gdy się ją lepiej pozna, lub nawet zdobędzie się jej zaufanie, jest wierną przyjaciółką. We wszystkim, co robią inni, widzi zagrożenie, ale tego po sobie nie pokazuje. W głębi duszy jest delikatna i uprzejma. Głos podnosi w ostateczności. Nie lubi pokazywać po sobie słabości, od razu ma wrażenie, że ktoś chce wykorzystać je przeciwko niej, i czuje się zagrożona. Jest dumna, ale nie jest przy tym arogancka. Nie może stać bezczynnie, gdy patrzy na cierpienie innych.
Historia: Gdy Reiko miała dziesięć lat, na jej oczach wymordowano jej bliskich. Dziewczynka z licznymi obrażeniami zdołała uciec. Schronienie znalazła u samotnej staruszki. Aby odciążyć kobietę, dołączyła do Akademii.
Partner: brak 
Inne: Jej ulubionym ciastem jest ciasto waniliowe.
Punkty: 0 

Od Yuuki'ego

W moim życiu ostatnio wszystko zaczęło się sypać, więc postanowiłem coś z tym zrobić. Udałem się zatem do magicznej akademii, by zostać samurajem. Moja droga do szkoły to była istna męczarnia. Nie dość, że co najmniej dziesięć razy zgubiłem drogę to jeszcze autobus mi uciekł, przez co lekko opóźnił się mój przyjazd.
Jestem tylko ciekaw, jak wygląda ta cała szkoła. Wiem tylko tyle, że znajduje się ona pod ziemią. Musi zatem być bardzo ciekawa z wyglądu oraz wielu innych cech.
Idąc przez lasek i rozmyślając o wyglądzie owej placówki zauważyłem chłopaka. Prawdopodobnie to on przyszedł mnie zaprowadzić do wnętrza. Wypadało by się przywitać z nieznajomym, więc podszedłem i pochyliłem się nad chłopakiem, jednocześnie spoglądając w stronę wejścia do podziemi.
-Witaj jestem Yuuki, miło cię poznać. Przyszedłeś mnie zaprowadzić do środka, prawda?- Powiedziałem, a następnie uśmiechnąłem się do niego.
-Mi również miło, jestem Soraru...Więc ruszamy w dalszą drogi?- Zapytał chłopak.
-Jasne... Przepraszam, że musiałeś tyle na mnie czekać, ale miałem sporo problemów z przybyciem tu.- Odpowiedziałem na pytanie oraz grzecznie przeprosiłem za malutkie spóźnienie.
-Nic się nie stało, naprawdę...- Powiedział i zaczęliśmy iść w kierunku akademii...
Nie spodziewałem się takiego wyglądu mimo, iż inaczej sobie to wyobrażałem to szkoła robiła ogromne wrażenie. Cały wygląd był lekko mroczny, ale lubiłem takie klimaty. No i najważniejsze nie przyjechałem tu oglądać widoków tylko spełnić swoją obietnicę. Tylko to w tej chwili się liczy.



<Soraru?>

Od Soraru

Chodzenie samemu po szkole jest trochę nudne, ale przynajmniej zdołałem już poznać wszystkich pracowników i zwiedzić teren. Tylko, co teraz robić? Każdy dzień wygląda tak samo- pomoc dyrektorce z jakimiś papierami i tak do wieczora. Dzięki temu czuję, że wielkimi krokami nadchodzi rok szkolny. W końcu zacznie się coś dziać i uda nam się stawić czoło "Organizacji". Może to odległa przyszłość, ale zawsze warto mieć nadzieję. Nadzieja to pewnie jedyna rzecz, która przywiedzie do nas ludzi. No bo w jakim innym celu, by to dołączali? Naszym zadaniem będzie uwolnienie świata od ciemności, kiedyś się to uda tylko na początku trzeba będzie ukrywać się w cieniu i stopniowo z niego wychodzić. Wracając do uczniów... ciekawi mnie jacy będą. Mam nadzieję, że dołączy ktoś do Klasy Magicznej, bo samemu będzie trochę nudno. Dzisiejszy dzień zaczął się tak, jak każdy. Dyrektorka znów kazała do mnie przyjść, ale tym razem miała jakieś inne zadanie. Gdy tylko wszedłem do pokoju rzuciła na biurko jakąś teczkę i odwróciła się do okna.
-Zapoznaj się z tym, a następnie zanieś do biblioteki. Atsuko powinna wiedzieć, co z tym zrobić- odezwała się oschłym tonem siedząca przede mną kobieta.
-Zrozumiałem. Życzy sobie pani coś jeszcze?- zapytałem bardziej z grzeczności niż z chęci pomocy. Nasza dyrektorka lubiła wykorzystywać innych i miałem powoli dosyć wypełniania jej obowiązków. Niestety byłem jedynym uczniem w tej akademii, więc nie miałem wyboru, jak tylko się godzić na jej prośby, chociaż lepiej nazwać je "rozkazami".
-W teczce znajduje się kartka z dalszymi wytycznymi. To wszystko. Możesz odejść.
Skinąłem głową mimo, że kobieta nawet na mnie nie patrzyła i wyszedłem z pokoju. Swoje kroki skierowałem w kierunku biblioteki i otworzyłem teczkę. W środku znajdowały się akta nowego ucznia.
-Yuuki Yamamoto...- Przeczytałem na głos imię i nazwisko chcą utrwalić je w mojej pamięci, bo jak się okazało na pozostawionej małej karteczce widniała informacja, że mam wyjść na powierzchnię i przyprowadzić go do akademii.
Trochę uciążliwe zajęcie, ale lepsze to od dnia pełnego nudy. Skończyłem czytać resztę dokumentów i otworzyłem drzwi biblioteki. Na pobliskiej drabinie stała bibliotekarka i porządkowała książki. Bez słowa położyłem teczkę na stoliku znajdującym się przy ścianie i udałem się do wyjścia na powierzchnię. Drogę znałem na pamięć, więc nie potrwało to długo, a cel został osiągnięty. Niestety przy umówionym miejscu, czyli wejściu do podziemnego świata, nikogo nie zastałem. Oparłem się o ścianę odliczając czas, jaki minął odkąd tu przyszedłem. Nagle usłyszałem kroki. Czternaście minut i czterdzieści dziewięć sekund. Podniosłem głowę i ujrzałem przed sobą wyczekiwaną osobę.
<Yuuki?>