Uwaga!


Wszystkich uczniów proszę, aby przerwali aktualny wątek i byli wolni. Wasza postać może np. pójść do pokoju, potrenować, czy coś innego. Wymyślicie coś, wierzę w was. :p Należy przeczytać najnowszy Post od Akane!
Oznajmiam również, że niedługo otrzymacie od nas pewne informacje, z których w niedalekiej przyszłości będzie test.

sobota, 1 sierpnia 2015

Od Anastazji

Jak zwykle spóźniłam się na rozpoczęcie. Gdy weszłam moim oczom ukazała się scena na której stanął Yukiya i powiedział:
- Witam drogie panie i szanownych panów. Bez zbędnych ceregieli zapraszam na przedstawienie pt. "Romeo i Julia na wesoło" napisanych przez(tu chwila ciszy) przez wróżki: Ricki, Yuki (i Dawn xD )

Przyłączyłam się do widowni siadając na wolnym miejscu na początku rzędu, który był od razu przy scenie i pomyślałam, że będzie ciekawie się trochę pośmiać. Oglądałam kilka scen i powoli się zbliżało do końca. Zrobiłam ocenę i najbardziej spodobało mi się ubranie Romeo (nie znałam tego chłopaka jeszcze, ale wydawał się zawstydzony chodząc w tych rajstopach, ale ten kto wybrał stroje miał świetny gust do rozśmieszenia publiczności). Kolejną osoba, którą oceniłam była Marta. Nie kojarzyło mi się byśmy mieli tu taką osobę, jedynie faceta, stwierdziłam, więc że ktoś musiał go przemienić. A efekt ten był powalający. Kolejna osoba Merkucjo wydawał się bardzo zdenerwowany, ale no i tak mu dobrze poszło. Reszty nie oceniałam, bo zajęło by mi to dłużej, a akurat zaczęła się ostatnia scena.
Yu: Wiem, wiem to okropne .
Ak: No ale taka tragedia, taka masakra w biały dzień
Yu: No straszne! Zginęli tak młodo
Ak: Jasna dupa, co mnie to obchodzi ?!? Ciastko mi z talerza spadło, a taką ochotę na nie miałam! Mój ukochany sernik z truskawkami!!
(Śmiałam się do końca)
Yu: <konsternacja> A aa aaa a… to się nie martw. Teraz mam tyle kasy, że ci kupię sto serników z truskawkami. O! <wyciąga lakrymę, rozmawia z kimś przez chwilę, po czym zwracam się do Akane> Ty, słuchaj, Merkucjo mówi, że odkrył swoje prawdziwe powołanie i uciekł z mleczarzem na drugi koniec królestwa…
Ak: Ta, on zawsze był jakiś inny. Ale moje ciastko!!!!!!!!!!!!!!!!!
Yu: No dobra, wyluzuj zjesz w kawiarence. Ale najpierw musisz się rozwieść, to weźmiemy ślub.
Ak: Czy nie dociera do ciebie? Mój mąż dawno zginął w sławnej bitwie o Wieżę Pańską, w krwi kałuży i cichą piosnką. Poginęły tam wszystkie bliskie mi chłopaki. Jeden tylko dotarł do Włoch, ale on już dawno ożeniony z córką Heńka z poczty. Poza tym jesteś księdzem!!!
Yu: Zrzucę habit, zostanę krawcem
Ak: Chyba pan żartować łaskaw, toć nie mogę wyjść za krawca!
Yu: To zostanę ogrodnikiem zawsze kochałem kwiaty <schodzę na chwilkę ze sceny i wracam z konewką pełna wody, zaczynam śpiewać piosenkę, a Akane nuci do rytmu> Kiedy deszcz nie pada i wody coraz mniej, co mówię na to ja? Konewka! Kiedy kwiatki schną I Julia mówi hej! Co mówię na to ja? Konewka! Mam konewkę, w ręce lewej <podnoszę ja i pokazuje> Siedzę pod drzewem i leję, leję, leję. Słońce grzeje, jeje, jeje, jeje, póki mam konewkę jeszcze tak źle nie jest. Jestem tu po to, żeby konewką chlusnąć <macham konewką tak, że rozlewam wodę, która leci na publiczność> Kwiatki nie uschną, bo ja im kurde nie dam uschnąć. Będę sikał jak ze sikawki strażak, to jest konewka więc uważaj!
Ak: <płacze, wchodzi ksiądz> ooooooooooooo!!!!!
- O nie … Tylko nie woda ! Nie znoszę wody! Nie, nie, nie tylko nie to! – krzyczałam w myślach – a po chwili moje uszy i ogon się ukazały. Byłam cała mokra, tak to jest gdy się siedzi w pierwszym rzędzie. Postanowiłam już nigdy więcej nie siadać w pierwszym rzędzie. Cały czas czułam się obserwowana przez innych, a gdy tak się dzieje to zaraz zamieniam się w prawdziwego tygrysa. Moja zmiana dokonywała się próbowałam powstrzymać ją, ale to nic nie daje. Gdy stawałam się tygrysem, wszystko inne nie miało sensu, ani ludzie, ani nic innego. Mogła być zdolna do wszystkiego… Upadłam na podłogę i pomyślałam tylko o jednym, „ Że teraz przyda im się kaganiec i smycz na mnie.” Byłam tygrysem, białym z czarnymi pręgami i niebieskimi oczami.




Tygrys na początku nic nie robił jednak pozory mylą i ukazała się zła strona jego. Ana zaczęła swoje przedstawienie. Na pierwszy plan poszły krzesła, wszyscy obok odsunęli się, a nauczyciele i nauczycielki zaczęli chronić innych uczniów. Bo gdy zabije serce bestii nie łatwo jest ją powstrzymać nawet najlepszym. Tygrys zaczął wszystko niszczyć, zrobił się chaos. Niektórzy zostawali inni natomiast uciekali jak najdalej. Anastazja wiedziała tylko tyle, żądza krwi była silniejsza od niej i wiedziała, że nikt nie odezwie się do niej. Uwięziona w skórze tygrysa czekała, aż ktoś jej pomoże się zmienić z powrotem w łagodną osobę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz