-Ale niestety przypadki zdarzają się równie często co burze na półwyspie Olimpic-powiedziałem nieco znużony-lepiej nic nie mówić i walnąć tego co to krzesło postawił-wyciągnąłem różdżkę- Sella!
Nagle rozbłysło światło i krzesło zmieniło się w niegroźny kij.
-Jak ktoś nie będzie miał gdzie usiąść to już nie moja wina ok?
-Hm...ok..-Ame był nieco szokowany.Zresztą czemu się dziwić?
Wysoki chłopak z jednym okiem,niebieskimi włosami,w starym szkolnym mundurku z płaszczem i wilkiem. Czu kiedykolwiek nie będę stanowił obiektu obserwacji?
Westchnąłem.Uprzejmość nakazuje mi się przedstawić,ale po minie chłopaka przede mną wątpię bym musiał. Ale,jednak...
-Nazywam się Yukiya Reizen-wyciągnąłem dłoń-a ten wilk obok to mój towarzysz Mr.Wolf.
Mr.Wolf warknął nieco bo nie lubi gdy ja go przedstawiam(dlatego właśnie to zrobiłem.
-Ame Kishō
-Kishō??-z pewnym trudem powiedziałem to nazwisko-Oryginalne muszę przyznać..
-Tak-Ame kiwnął niezauważalnie głową-nowy tak?
-Tia,nowy jak świeżo urodzony szczeniaczek.Wiesz gdzie są mieszkania? Chodzę tu od półtorej godziny i szczersze mówiąc mam stresa na następny latający przedmiot. Raz oberwałem tapczanem....
<Ame?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz